 |
Sielce - dolny Mokotów - Warszawa
Miejsce spotkań mieszkańców i miłośników Sielc w dzielnicy Mokotów w Warszawie
|
Drzewa, nasi przyjaciele...
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 85 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 19/03/11 12:11 Temat postu: Drzewa, nasi przyjaciele... |
|
|
Witam,
dawno nie pisałam na Forum Sielce, chociaż zaglądam często. Mieszkam na Jelonkach, na Górskiej jest mieszkanie po zmarłych Rodzicach, więc bywam często. Mam sentyment do miejsc gdzie spędziłam dzieciństwo i młodość.
Zwykle idąc od autobusu wybierałam drogę przez podwórze między Górską a Zbierską. Lubię bowiem odwiedzać moje ulubione drzewa. A tam rosło właśnie jedno z takich wielkich, pięknych drzew. Wczoraj znalazłam je leżące, ścięte, pocięte. Widać było na przekroju jego pięknego pnia że było zdrowe. Nie miałam ze sobą aparatu fotograficznego. Bardzo, bardzo mi przykro. Popłakałam się. Dlaczego je ścięto?
Poszukam na dysku, bo mam chyba gdzieś zdjęcie tego drzewa... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 563 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 19/03/11 22:58 Temat postu: |
|
|
Magdaleno, świetnie Cię rozumiem. Na mojej drodze też rosło stare drzewo sieleckie. Pamiętało pewnie niejedno zdarzenie z dawnych czasów.
Zostało ścięte dwa lata temu, ale wciąż o nim pamiętam. Mam gdzieś w swoich zasobach zdjęcie grubego pnia. Drzewo też rosło na ul. Zbierskiej blisko Stopowej. _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rwawrzycki Aktywny użytkownik


Dołączył: 12/01/09 12:06 Posty: 58 Skąd: Turecka 2
|
Wysłany: 30/03/11 20:44 Temat postu: Re: Drzewa, nasi przyjaciele... |
|
|
| Magdalena napisał: |
Zwykle idąc od autobusu wybierałam drogę przez podwórze między Górską a Zbierską. Lubię bowiem odwiedzać moje ulubione drzewa. A tam rosło właśnie jedno z takich wielkich, pięknych drzew. Wczoraj znalazłam je leżące, ścięte, pocięte. Widać było na przekroju jego pięknego pnia że było zdrowe. Nie miałam ze sobą aparatu fotograficznego. Bardzo, bardzo mi przykro. Popłakałam się. Dlaczego je ścięto? |
Całkiem być może, że chodzi o drzewo na podwórku między Turecką 2 a ciągiem budynków przy Górskiej. Ponieważ było to drzewo owocowe, w lecie na chodniku pod nim był dywan zepsutych owoców, na których można było przejechać kilka metrów  _________________ Pozdrawiam,
Rafał Wawrzycki |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|