| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 526 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 09/01/09 0:53 Temat postu: |
|
|
O dzięki Magdaleno, nie wiedziałam o tym. Podobne latarnie stoją na Górnym Mokotowie, przy bocznej uliczce od Narbutta... zdaje mi się że przy ul. Fałata...
Wracając do bohaterki naszego tematu - ul. Pochorążych i wypowiedzi Xawerego to faktycznie, skoro te gazowe latarnie były co wieczór zapalane przez jakiegoś pracownika, to musiały nie być zbyt wysokie. Takiej latarni jak ta na zdjęciu nie zdołałby zapalić....Chociaż pewnie i tak miał jakąś tyczkę....czy inne pomocne narzędzie....Czy możesz to opisać Xawery? _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 526 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 09/01/09 1:02 Temat postu: |
|
|
A teraz pytanie kolejne pytanie. Na rogu ul. Nowosieleckiej i Podchorążych miał pracownię Witold Pikiel. Pytanie brzmi: jaka to była pracownia, czyli krótko mówiąc czym zajmował się pan Pikiel? _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dlotiwl Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/09/06 19:41 Posty: 80 Skąd: z Czerniakowa
|
Wysłany: 09/01/09 10:32 Temat postu: |
|
|
Pamiętam z czasów gdy chadzałem do 269 jak o zmierzchu pan zapalał latarnie gazowe , faktycznie miał drewnianą tyczkę z haczykiem na końcu, z latarni zwisał drut z oczkiem - pociągał za oczko i zapalało się pięć lub sześć gazowych baniek. Od czasu do czasu posuwaliśmy się za panem w bezpiecznej odległości i podsadzaliśmy kolegę który również pociągał z a oczko.....
czy pan Pikiel był szewcem ??? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 84 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 09/01/09 10:37 Temat postu: |
|
|
| Witold Pikiel, którego w Googlach znalazłam to fotografik, może pracownia fotograficzna? Ale zgaduję, bo nie mam potwierdzenia, kto w tym miejscu rzeczywiście miał pracownię - to może być np krawiec, optyk o tym samym imieniu i nazwisku co fotografik itp. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 526 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 09/01/09 19:56 Temat postu: |
|
|
Magalena napisała:
| Cytat: | | Witold Pikiel, (...) to fotografik, |
Doskonała odpowiedź Magdaleno. Witold Pikiel miał pracownię fotograficzną. Ale był fotografikiem najlepszym z najlepszych i otrzymał wyłączność na fotografowanie Marszałka Józefa Piłsudskiego i prezydenta Ignacego Mościckiego. _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xawery Ekspert

Dołączył: 09/09/07 17:41 Posty: 122 Skąd: Warszawa Sielce
|
Wysłany: 09/01/09 22:52 Temat postu: |
|
|
Masz racje dlotiwi.
Ten pan chodził pod wieczór z drewnianą tyczką długości ok. 3 metrów z haczykiem i zapalał. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 84 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 10/01/09 8:24 Temat postu: |
|
|
| Anastazja napisał: | | Witold Pikiel miał pracownię fotograficzną. Ale był fotografikiem najlepszym z najlepszych i otrzymał wyłączność na fotografowanie Marszałka Józefa Piłsudskiego i prezydenta Ignacego Mościckiego. |
okazuje się, że udaje nam się "wydłubać" bardzo ciekawe osoby mieszkające na Sielcach . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dlotiwl Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/09/06 19:41 Posty: 80 Skąd: z Czerniakowa
|
Wysłany: 11/01/09 20:59 Temat postu: |
|
|
a to się wygłupiłem z tym szewcem...skan z książki M.Lepeckiego " Pamiętnik adiutanta Marszałka
" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dlotiwl Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/09/06 19:41 Posty: 80 Skąd: z Czerniakowa
|
Wysłany: 12/01/09 16:13 Temat postu: |
|
|
jeśli chodzi o latarnie którą wypatrzyła Magdalena ...
a tak wyglądały latarnie gazowe przy Podchorążych, ta z Agrykoli..
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 84 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 14/01/09 15:24 Temat postu: |
|
|
znalazłam (Google ) fragment historii, w której wymieniona jest ul. Podchorążych w następującym fragmencie:
"Skazany mógł patrzeć w ostatniej chwili swego życia na wylot ulicy Podchorążych, przy której mieszkał. Może widział nawet swój dom, do którego z taką nadzieją uciekał, gdzie czekała go prawdopodobnie matka."
całość tej dramatycznej opowieści z czasów II Wojny Światowej tutaj:
Ze wspomnień Aleksandra Kowalewskiego, ps "Longinus", pułk Baszta |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 526 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 15/01/09 0:17 Temat postu: |
|
|
dlotiwl
| Cytat: | | skan z książki M.Lepeckiego " Pamiętnik adiutanta Marszałka |
Właściwie to w tamtej okolicy jest szewc, więc skojarzenie było prawidłowe. Ciekawe jak ustyowany był ten budynek na rogu Podchorążych i Nowosieleckiej...czy to jeden ze stojących do dziś? Jak myślicie?
Odnalazłeś potwierdzenie profesji pana Pikiela w literaturze....świetnie. _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zag Aktywny ekspert


Dołączył: 11/02/06 11:21 Posty: 242 Skąd: Sielce
|
Wysłany: 15/01/09 23:21 Temat postu: |
|
|
Na ul. Podchorążych znajduje się penthouse (apartament) o powierzchni 300m2. Jego wnętrze zostało zaprojektowane przez architektów z Mediolanu. Nieruchomość jest na sprzedaż i uwaga, cena to jedyne: 9 900 000 zł.
Odsyłam do źródła wiadomości: http://www.luxlux.pl/artykul/9213/nieruchomosc_dnia_penthouse_na_mokotowie
oraz przedstawiam kilka fotek z oryginalnej strony.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 84 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 28/01/09 10:43 Temat postu: |
|
|
dodam, bo jeszcze mnie ktoś uprzedzi
W latach 1959 - 1964 roku była okresowa linia autobusowa 307, kursująca w czasie godzin szczytu. Miała końcowy przystanek: Podchorążych.
http://www.trasbus.com/liniabus307p.htm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jamad Aktywny użytkownik


Dołączył: 26/02/07 0:48 Posty: 70 Skąd: Prawie Sielce - 2 km od PeKiNu.
|
Wysłany: 28/01/09 12:59 Temat postu: |
|
|
| Magdalena napisał: | dodam, bo jeszcze mnie ktoś uprzedzi
W latach 1959 - 1964 roku była okresowa linia autobusowa 307, kursująca w czasie godzin szczytu. Miała końcowy przystanek: Podchorążych.
http://www.trasbus.com/liniabus307p.htm |
Na pętli przy ulicy Podchorążych w latach 1966 - 1968 kończyła swój bieg również linia stała 162. Brukowana pętla znajdowała się naprzeciwko Sielanki czyli Karczmy Słupskiej w miejscu obecnej wschodniej jezdni Wisłostrady  _________________ Pozdrawiam
[||==||][==||==||] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 84 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 29/01/09 11:36 Temat postu: |
|
|
ul. Podchorążych 57 - tu mieściła się w czasie wojny fabryka papy, z którą związana jest historia polskiego Yacht Clubu w czasie okupacji:
"...Jak relacjonuje kpt. Fronczak w notatce "Warszawskie żeglarstwo w konspiracji" ("Stolica" 1960 r.) już w listopadzie 1939 r., w jego fabryce papy przy ul. Podchorążych 57 odbyło się zebranie żeglarzy dla omówienia sposobu zabezpieczenia sprzętu i dokumentów..."
"...Projektantem [medalu] był artysta plastyk prof. Konstanty Sopoćko "Kot", zatrudniony w czasie okupacji jako robotnik w fabryce papy na ulicy Podchorążych..."
całość ciekawej historii tu:
http://www.pg.gda.pl/pismo/?y=1997&n=02&art=a07 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|