| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
giaa24 Aktywny użytkownik


Dołączył: 22/03/06 23:14 Posty: 58 Skąd: sielce
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Info Aktywny ekspert


Dołączył: 17/03/06 20:23 Posty: 207
|
Wysłany: 01/05/07 21:54 Temat postu: |
|
|
Msze święte:
Dni powszednie: 7.00, 8.00, 18.00
Niedziele i Święta: 6.30, 8.00, 9.30, 11.00 (11.00 - Msza św. dla dzieci w auli wraz z rodzicami), 12.30, 14.00, 19.00
Kościół św. Kazimierza
Ostatnio zmieniony przez Info dnia 04/04/10 15:06, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
R_sky Użytkownik

Dołączył: 10/12/06 2:20 Posty: 7 Skąd: Sielce SE
|
Wysłany: 03/07/07 10:01 Temat postu: |
|
|
| Ciekawi mnie to, ze na starych planach jeziorko na tyłach kościoła ma swój ciąg dalszy wzdłuż kościoła i dalej, do wysokości Morskiego Oka i na tamtej wysokości oba cieki wodne łączyły się |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zag Aktywny ekspert


Dołączył: 11/02/06 11:21 Posty: 254 Skąd: Sielce
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Budrys Aktywny ekspert


Dołączył: 31/01/09 13:09 Posty: 226
|
Wysłany: 20/02/09 10:31 Temat postu: |
|
|
Z początkiem lat 50-tych byłem ministrantem w koś. św. Kazimierza na Chełmskiej. Mówiło sie wówczas "u Zmartwychwstańców". Moje pierwsze i jedyne... jak dotychczas, przeżycie religijne wiąże się własnie z tym kościołem. Po zakończeniu każdej mszy śpiewano pieśń "My chcemy Boga...". Treść jej i siła oraz żarliwość z jaka ja śpiewano (w okresie "stalinowskiej nocy") wprawiała mnie w stan niesamowitego uniesienia, ekstazy... Pamietam księży z tamtych czasów i dwóch zakonnych braci usługujących... To byli chyba ostatni duchowni, których "powołanie" szło w parze z uczynkami...
Za kosciołem była sadzawka ok. 20 m średnicy, porośnieta szuwarami. Obok znajdował sie wśród krzewów i resztek sadu domek zamieszkały przez "wozaka". Nie było żadnego (wówczas) połaczenia z innym obiektem wodnym. Nieopodal był rów z bieżącą wodą biegnący w linii prostej od "fortów" przez łąki. Zawsze zastanawialiśmy się dokąd płynie, ponieważ nurt jego był dość silny. Nie łączył sie z wymienioną wyżej sadzawka przy kosciele. W pewnym momencie kończył się w jakimś niewidocznym ujęciu pod ziemią. Mówiono że może wypływa w Łazienkach...
Z sadzawką przy kościele wiąże się pewna moja osobista przygoda. Ale to już inna historia... jak mawiał Kipling  _________________ wspomnień czar... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 562 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 23/02/09 0:56 Temat postu: |
|
|
Pieśń "My chcemy Boga" była z wielkim zapałem śpiewana w kościołach w całym kraju. I faktycznie tekst był protestem przeciwko "wyprowadzeniu" religi ze szkół - mam na myśli lata sześćdziesiąte. Wielu z nas śpiewanie pieśni traktowało jak bunt przeciwko władzy. _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aslan Użytkownik

Dołączył: 14/04/09 23:55 Posty: 5
|
Wysłany: 29/04/09 12:52 Temat postu: |
|
|
| No w latach 80.tych się śpiewało w tym kościele na zakończenie mszy,a zaznaczam,że kazania polityczne były tu wielką rzadkością, "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aslan Użytkownik

Dołączył: 14/04/09 23:55 Posty: 5
|
Wysłany: 29/04/09 13:01 Temat postu: |
|
|
| Pamiętam też z lat 80. tych / proboszczem był. ks. Stanisław Cyganik CR/ jak wybito kamieniami wszystkie szyby z budynku katechetycznego, te od strony obecnej ul. Zbyszka Cybulskiego. Kto to zrobił... kto zna realiów tych czasów odpowie sobie bez problemu. szyby wybito z soboty na niedziele, tak więc wszyscy po mszach mogli pójść i obejrzeć |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Budrys Aktywny ekspert


Dołączył: 31/01/09 13:09 Posty: 226
|
Wysłany: 29/04/09 18:21 Temat postu: |
|
|
W połowie lat 80-tych współpracowałem z grupą "Głos" A. Macierewicza. Brałem udział w tzw. "spotkaniach panelowych" które odbywały się salce (katechetycznej?) w budynku przykościelnym. Myślę że był to znaczący wkład księży, którzy o tym wiedzieli lecz nie uczestniczyli z przyczyn oczywistych. Odbywały sie wieczorami. Jednorazowo uczestniczyło ok. 20-30 osób. Spotkania odbywały sie bez zakłóceń. Prawdopodobnie nie uszło to uwagi kapusiom z SB. _________________ wspomnień czar... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sympatyczna Stały użytkownik


Dołączył: 19/05/07 22:27 Posty: 41 Skąd: okolice Chełmskiej
|
Wysłany: 30/07/09 22:24 Temat postu: |
|
|
| aslan napisał: | | Pamiętam też z lat 80. tych / proboszczem był. ks. Stanisław Cyganik CR/ jak wybito kamieniami wszystkie szyby z budynku katechetycznego, te od strony obecnej ul. Zbyszka Cybulskiego. Kto to zrobił... kto zna realiów tych czasów odpowie sobie bez problemu. szyby wybito z soboty na niedziele, tak więc wszyscy po mszach mogli pójść i obejrzeć |
zapewne "nieznani sprawcy '"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 85 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 02/08/09 14:31 Temat postu: |
|
|
| Ja zaczęłam naukę religii za czasów proboszcza ks. Żabówki, uczył mnie natomiast ks.Ireneusz Hanzewniak, który został póżniej proboszczem. Bardzo go lubiłam. Ostatni raz spotkałam księdza Hanzewniaka w czasie moich wakacji z mężem i dziećmi w Dębkach nad morzem, w latach 80. Księża Zmartwychwsyańcy mają tam dom wypoczynkowo-rekolekcyjny. Pamiętam serdeczną rozmowę z księdzem Ireneuszem w pięnym otoczeniu nadmorskiego lasu... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|