Forum Sielce

Sielce - dolny Mokotów - Warszawa

Miejsce spotkań mieszkańców i miłośników Sielc w dzielnicy Mokotów w Warszawie
 
 AlbumAlbum   PomocPomoc   SzukajSzukaj   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Rozmieszczenie obiektów przy Stępińskiej


 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sielce -> Historia Sielc
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zag
Aktywny ekspert
Aktywny ekspert


Dołączył: 11/02/06 11:21
Posty: 254
Skąd: Sielce

PostWysłany: 03/02/09 22:10    Temat postu: Rozmieszczenie obiektów przy Stępińskiej Odpowiedz z cytatem

Zdjęcie umieszczone przez Budrysa (punkt 13) tłumaczy mi wreszcie kwestię Szkoły Partyjnej - została ona przerobiona na szpital znany obecnie jako Szpital Czerniakowski. Natomiast kwestia więzienia UB jest dla mnie nowością.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Budrys
Aktywny ekspert
Aktywny ekspert


Dołączył: 31/01/09 13:09
Posty: 225

PostWysłany: 03/02/09 22:43    Temat postu: szpital Odpowiedz z cytatem

Kilkakrotnie zdarzyło sie że doprowadzałem błąkajacych się i pytających o wiezienie na ulicy Pancernej osób z prowincji przybyłych na widzenia. Początkowo. informowałem ich że na tym terenie nie ma więzienia i ulicy Pancernej. Jako małemu chłopcu umknęła mi nazwa tej ulicy. Traktowałem ją jako przejście bez nazwy między Górska a Stępińską. Osoba która twierdziła że już tui kiedyś była, tylko nie może trafić (jakaś starsza kobieta, może matka?) naprowadziła mnie właśnie na "szkołę partyjną". Na teren szkoły odwiedzający wchodzili przez "biuro przepustek" właśnie od strony Pancernej, której nazwę wówczas dostrzegłem. Obserwowałem niekiedy przechodząc obok "szkoły" jak wartowni (uzbrojony żołnierz) krzyczał coś do okienek piwnicznych od strony Stępińskiej. Okoliczni mieszkańcy (dorośli) wiedzieli o tym. Zakazywali nam mówić o tym z uwagi na konsekwencje jakie mogłyby spaść na rodzinę z racji gadulstwa. Jeszcze w polskiej historii są takie nieujawnione tajemnice. Może IPN coś wie?
_________________
wspomnień czar...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Budrys
Aktywny ekspert
Aktywny ekspert


Dołączył: 31/01/09 13:09
Posty: 225

PostWysłany: 05/02/09 12:52    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dot. mapy. róg Sieleckiej i Podchorążych przez kilka lat znajdowała sie jeszcze jedna piekarnia. Duża. Częścia swej produkcji zaopatrywała pobliskie koszary. Czyli na Sieleckiej były dwie piekarnie w niewielkiej odległości od siebie. Ta zaznaczona na mapce była mniejsza i znajdowała sie po nieparzystej stronie,
Pozdrawiam.
_________________
wspomnień czar...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jendras1946
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 03/11/11 15:25
Posty: 7
Skąd: Stępińska

PostWysłany: 04/11/11 13:51    Temat postu: szkoła partyjna na stępińskiej Odpowiedz z cytatem

Mieszkałem na rogu Stępińskiej i Pancernej, siłą rzeczy często chodziłem na
teren"partyjniaka". Nie było tam żadnej wartowni. O więzieniu też nie słyszałem.Jeśli by było, to na pewno bym o tym wiedział.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Budrys
Aktywny ekspert
Aktywny ekspert


Dołączył: 31/01/09 13:09
Posty: 225

PostWysłany: 04/11/11 21:18    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam
Kilka słów do tematu "szkoły partyjnej"... Oba budynki "szkoły" (rok budowy ???) od samego początku były obiektem silnie strzeżonym. I właśnie o tych pierszych latach pisałem... Prawdopodobnie po "październiku" 1956 r. zmieniło się jego przeznaczenie. Nazywanie "szkołą partyjną" jest pewnym eufemizmem... Tak naprawdę nie bardzo było wiadomym co się w tych budynkach dzieje i czenu służą. Opisane przeze mnie fakty dotyczące wartowników, wartowni i rozmowy z ludźmi udającymi sie na "widzenia" znam z osobistego doświadczenia. Nie było możliwe w tym czasie przechodzenie przez "partyjniaka". Ulica Pancerna służyła jedynie jako skrót w przejściu między Stępińską a Górską. Po stronie północnej ulicy znajdowały się jakieś warsztaty .... samochodowe(???)... Od rogu Pancernej po nieparzystej stronie Stępińskiej w kierunku Bończej było kilka parterowych budynków i może jeden lub dwa piętrowe.... Kiedy "szkołę" zamieniono na szpital?.... Nie pamietam...
_________________
wspomnień czar...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jendras1946
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 03/11/11 15:25
Posty: 7
Skąd: Stępińska

PostWysłany: 14/11/11 14:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mieszkałem na terenie warsztatów samochodowych na Pancernej
Adres Stępińska 25.Budynek ten stoi do dzisiaj. Pamiętam jak przed wybudowaniem "partyjniaka" rosły tam kartofle i było małe boisko, gdzie starsi grali w piłkę. Pamiętam budowę -wykop kopano łopatami, a ziemię wywożono furmankami-. Bawiliśmy się z bratem na terenie budowy a potem na terenie szkoły. Przyglądaliśmy się jak "partyjniacy" grali w siatkówkę. Chodziliśmy na filmy, Nigdy nas nikt nie wypędził. Nie było wartowników ani wartowni W podziemiach były magazyny. kotłownia sklad koksu, a od strony Górskiej kuchnia i łażnia Wszystko to doskonale było widać przez okienka piwniczne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jendras1946
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 03/11/11 15:25
Posty: 7
Skąd: Stępińska

PostWysłany: 14/11/11 14:44    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rzeczywiście na Stępińskiej była szkoła partyjna. Nad wejściem wisiała czerwona tablica z białym napisem
PZPR
CENTRALNA SZKOŁA PARTYJNA
Była to szkoła z internatem.Kursanci zwracali się do siebie per towarzyszu lub towarzyszko.Nie wiem jak długo trwał kurs. Mieszkali jedli i szkolili się na miejscu. Brama wejściowa na noc była zamykana.Jeśli ktoś nie zdążył, to w nocy od strony Stępińskiej wołał
"towarzyszu XXX" chyba chodziło o współlokatora,Ten schodził na dół do portiera wewnątrz gmachu i otwierali furtkę od Pancernej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Anastazja
Najaktywniejszy ekspert
Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58
Posty: 562
Skąd: Mokotów

PostWysłany: 15/11/11 2:00    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj jendras1946. Ciekawe rzeczy piszesz. Czy wtedy już stał blok, który teraz stoi frontem do Gagarina między Stępińską a Górską? A te stare budyneczki na terenie szpitalnym - pewnie relikty przedwojennej fabryczki. Czy wiesz coś o nich? A czy słyszałeś o lecznicy pana Zielińskiego i o jego ogrodzie w tym rejonie? Pozdrawiam
_________________
A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jendras1946
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 03/11/11 15:25
Posty: 7
Skąd: Stępińska

PostWysłany: 15/11/11 12:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj Anastazja!
Bloku o który pytasz oczywiście nie było.W tej okolicy głównie były gruzy.Na rogu Bończej (dzisiejsza Gagarina) i Stępińskiej był schron betonowy osypany ziemią i porosły trawą.Nazywaliśmy to "górki" i zimą zjeżdżaliśmy z niego na sankach.Sięgał on aż do miejsca gdzie teraz stoi blok o który pytasz. Dalej były gruzy przez które się przechodziło ze Stępińskiej na Górską. Tu teraz stoi ten blok. Trochę dalej od strony Górskiej stała 1 piętrowa kamieniczka w której była mydlarnia pani Mirkowskiej. Od strony Stępińskiej była "willa" z figurką Matki Boskiej. Jeśli chodzi o budynki na terenie szpitala,to stał 1 piętrowy budynek po drugiej stronie nieistniejącej ul. Pancernej w którym mieszkałem.Teraz jest połączony w jedną całość z budynkiem szpitala który wówczas był po drugiej stronie Pancernej. Dom w którym mieszkałem stanowił jedną całość z garażami ciągnącymi się przez całą Pancerna aż do Górskiej. Po wojnie były to warsztaty MZK potem
MPA a na końcu MPT. Co było wcześniej -nie wiem. Jeśli chodzi o klinikę to nic na ten temat nie wiem.
pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jendras1946
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 03/11/11 15:25
Posty: 7
Skąd: Stępińska

PostWysłany: 15/11/11 13:22    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj Budrys!
Chcę potwierdzić -na Sieleckiej były 2 piekarnie obok siebie, ale chleb się kupowało tylko w piekarni pana Wożniaka
Jeśli chodzi o ukicę Pancerną, to nie było tylko przejście ze Stępińskiej na Górską. Od strony "partyjniaka" był piękny chodnik z płyt betonowych i zatoka do parkowania.Po drugiej stronie ulicy w połowie długości była brama ze szlabanem to był wjazd na teren warsztatów MZK. Przy bramie była wartownia. Wartownik był uzbrojony w karabin, jak go poprosiliśmy, to otwierał zamek i pokazywał nam "kulki".Ulica nie była pilnowana i każdy mógł chodzić do woli.Wartownik nigdy nie wychodził ze swojej dyżurki.Partyjniak nie dość że nie był strzeżony, to jeszcze zapraszali okoliczną ludność na odczyty, spotkania z "ruskimi"i na różne występy.
Z całą pewnością nie było tam więzienia. Wiem, bo pytałem o to matkę
{104 lata} ale doskonale pamięta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Budrys
Aktywny ekspert
Aktywny ekspert


Dołączył: 31/01/09 13:09
Posty: 225

PostWysłany: 09/01/12 21:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj Jendras
Jeszcze o „szkole partyjnej” króciutko...
Ulica Pancerna w naszej świadomości nie istniała, u nas, dzieciaków ze Stępińskiej okolic Podchorążych. Nie byliśmy świadomi, że pusty teren (obecnego szpitala, dawniej szkoły partyjnej) od strony warsztatów MZK jest ulicą. Co prawda zatrzymywaliśmy się niekiedy przy warsztatach z ciekawości, traktując betonowe płyty podjazdu do warsztatów jako podwórko wychodzące na otwartą przestrzeń między Górską a Stępińską. Takich przejść „na skróty” na Sielcach było wiele. Wiodły one wydeptanymi ścieżkami w różnych kierunkach. I teren, o którym mowa, również należał do takich miejsc. Przejścia tego używaliśmy rzadko. Jedynie gdy np. z Nabielaka, przez Tatrzańską chcieliśmy dotrzeć w okolice kościoła przy Chełmskiej.
Z czasem, gdy na Sielcach zaczęło pachnieć cementowym pyłem i świeżym drewnem na rusztowania, a wywrotki „ZiS-y” gubiły na jezdniach swą zawartość w postaci płynnego wapna, wiedzieliśmy że Sielce się zmieniają. W tym samym czasie było na Sielcach wiele nowych budów. Nie byliśmy specjalnie zainteresowani tą częścią Stępińskiej, tak że budowa „szkoły” umknęła naszej uwadze. Zwróciliśmy ją w momencie kiedy spostrzegliśmy, że nowa, ukończona budowa stanowi jakiś ważny obiekt. Rangę obiektu podkreślała wartownia ze szlabanem i przechadzający się wzdłuż budynku, od strony Stępińskiej, uzbrojony wartownik z KBW.
Pierwsze zetknięcie i zapoznanie z tym ważnym obiektem nastąpiło w momencie gdy pewnego razu, przechodząc obok, zauważyliśmy że wartownik co jakiś czas zatrzymuje się i kuca zaglądając w okienka piwniczne. Gdy próbowaliśmy z ciekawości dociec co takiego ciekawego ogląda w okienkach – wartownik przepędził nas... Po niedługim czasie dowiedzieliśmy się, że w budynkach tych mieści się szkoła partyjna. Nie dziwiliśmy się zbytnio, ponieważ był to czas „walki z analfabetyzmem” (o czym pisałem w innym miejscu). Wydawało się nam rzeczą normalną, że „peperowcy” też chcą umieć pisać, czytać i rachować. Tylko po co ta warta?... Żeby na wagary nie chodzili?...
Okoliczności w jakich „szkoła partyjna” zamieniła się w „więzienie”.
Było lato... Rok???? ... Szliśmy z grupą kolegów na „forty”. Po wschodniej stronie Stępińskiej, na wysokości „szkoły partyjnej”, zaczepiła nas starsza kobieta. Ubiór i mowa wskazywały że pochodziła ze wsi. Pytała nas gdzie tu w okolicy jest więzienie... Pokazała jakąś kartkę mówiąc, że to do syna „na widzenie”. Więzienie? Tutaj?... Pewnie chodzi o Rakowiecką?... To daleko... Kobieta mówi że była na Rakowieckiej i skierowali ją na ulicę Pancerną... Mówimy że to pewnie omyłka... Żadnej ulicy Pancernej w okolicy nie ma... Byśmy wiedzieli... Na tę okoliczność zatrzymał się przy nas jakiś mężczyzna. Tworzyliśmy już małe zbiegowisko... Wziął od kobiety kartkę, przeczytał... i na nasze zapewnienia, że chodzi tu o Rakowiecką, wskazał narożnik domu, na którym „jak wół” było napisane na emaliowanej blasze: „Pancerna”. Nasze zaskoczenie było porażające.... To przejście między ulicami... To podwórko... Ten około 70 metrowy odcinek jest ulicą i nosi swoja nazwę!!!... Niebywałe....
Następny przypadek, bodajże tego samego roku... Dwóch mężczyzn z prowincji; starszy i młodszy, spytało nas w okolicy Bończej o ulicę Pancerną. „Do szkoły partyjnej? Czy do warsztatów?” – zapytał kolega. „Szkoły?...” – zdziwił się starszy i brzydkim słowem potraktował PPR. „Na widzenie... do syna...”. Zaprowadziliśmy ich aż do wartowni przy „szkole”.
I tak „szkoła partyjna” zamieniła się w „więzienie”... Nie dziwiliśmy się specjalnie.... Nie takie „numery” fundowała w tym czasie „władza ludowa”... Wysilaliśmy naszą dziecięcą wyobraźnię i dochodziliśmy do zaskakujących wniosków.... Może obok nauki czytania i pisania trzymają tam jako „pomoce naukowe” kułaków i „tych z lasu” i pokazują partyjnym uczniom jak wygląda „wróg ludu”?... A może mają tam zajęcia praktyczne z wyrywania paznokci albo innych ubowskich „pieszczot”?. Wszystko było możliwe.
Szkołę partyjną zapamiętałem jako obiekt cichy, żadnego ruchu wewnątrz i na dziedzińcu, szczelnie zamknięte okna. Przechodziło się obok obojętnie... Nic mi nie jest wiadome o radosnych kursantach wykrzykujących przez okna, ani o zażyłościach z okolicznymi mieszkańcami... Pewnie mówimy o różnych latach. Gdy z ciekawości próbowałem pogłębić ten temat w warszawskim IPN-ie, natrafiłem na przeszkody w postaci procedur dla mnie nie do pokonania...
Pozdrawiam.
_________________
wspomnień czar...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jendras1946
Użytkownik
Użytkownik


Dołączył: 03/11/11 15:25
Posty: 7
Skąd: Stępińska

PostWysłany: 21/01/12 15:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj Budrys!
Ulica Pancerna istniała. To prawda że żaden dom nie miał adresu przypisanego do tej ulicy."Partyjniak" miał adres Stępińska 21/23, dom w którym mieszkałem i garaże to Stępińska25.Wiedzieliśmy że ta ulica nazywa się Pancerna.Wszystkim mówiliśmy że mieszkamy na Stępińskiej róg Pancernej. Koledzy z Górskiej czy Sieleckiej nie wiedzieli gdzie jest taka ulica.Nie było żadnej tabliczki potwierdzającej tą nazwę.Wjazd do garaży był od ul. Górskiej,Od Pancernej można było wejść na wartownię, lub wjechać na podwórko przez bramę przy wartowni. Jeśli chodzi o szkołę partyjną,to nie było żadnej wartowni ani szlabanu tym bardziej wartownika od strony Stępińskiej ani Pancernej z tego powodu że brama wjazdowa była od ul Górskiej,w okolicy dzisiejszej ul Stopowej,była ona zawsze zamknięta otwierał ją mieszkający obok dozorca.Szkoła była ogrodzona parkanem ze stalowych prętów. Główne wejście było od Pancernej ,Nazywaliśmy to bramą a w zasadzie była to furtka blisko budynku stojącego wzdłuż Stępińskiej. Między budynkami był trawnik. Od furtki szła ścieżka w około 1/3 długości budynku było główne wejście - tak główne wejście było od podwórka- Wchodziło się po kilku schodkach i otwierało się szeroką ,dwuskrzydłową,przeszkloną bramę. Dopiero wewnątrz była portiernia W budynku od strony Górskiej też na tej samej wysokości było podobne wejście. Oba te wejścia połączone były szeroką aleją.Nie było tam żadnej wartowni ani nikt nie pilnował wejścia.Mogliśmy tam chodzić kiedy tylko chcieliśmy, ale na film lub występy musieliśmy być w towarzystwie dorosłych. Przed seansem były odczyty- "pranie mózgów"Pamiętam to doskonale, bo na furtkę od strony Pancernej wychodziło nasze okno od pokoju.To był nasz codzienny widok przez wiele lat.
Owszem, była dyżurka z portierem, ale dopiero po 56 roku, gdy zlikwidowano szkołę a otwarto szpital.Wtedy to zbierały się tłumy ludzi i oczekiwali na otwarcie furtki w dniach odwiedzin chorych.Może to z tego czasu pamiętasz portiera i ludzi idących na wizytę? Ale szlabanu też wówczas nie było.Za to nieboszczyków noszono na noszach od głównego wejścia wychodzili na zewnątrz i ulicą Pancerną aż do Górskiej- kobiety upuszczały siatki z zakupami.
Całe dzieciństwo spędziliśmy z bratem w pobliżu "partyjniaka", często byliśmy wewnątrz budynku bawiliśmy się z chłopakami z "pekinów" Stępińska 20 i 18 oraz z synami dozorcy z partyjniaka i nigdy nie słyszeliśmy słowa o wię pozdrawiam jendras
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Budrys
Aktywny ekspert
Aktywny ekspert


Dołączył: 31/01/09 13:09
Posty: 225

PostWysłany: 25/01/12 19:54    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witaj Jendras...
Wszystko co piszesz o „partyjniaku” z Twojego, bardzo bliskiego do „obiektu” punktu widzenia, jest prawdą. Jednakże dotyczy schyłkowego okresu funkcjonowania „szkoły”. Ja piszę o okresie początkowym. W tych czasach, dość gwałtownych zmian (vide „październik”), różnica nawet dwóch lat to dużo. Zaś fakt zlikwidowania tej placówki po „październiku” i głośnych procesach szefów w MBP oraz „przemeblowania” w tym resorcie. wskazuje jednoznacznie, że owa „szkoła” nie była tylko placówką do kształcenia budowniczych nowego ustroju. Zaś opisane przeze mnie fakty odwiedzin w „szkole” jako w więzieniu, nie są konfabulacja na tematy partyjno-ubowskie. Trudno oczekiwać, że tak znienawidzona instytucja jaką było UB ujawni w szyldzie tej placówki prawdziwy charakter pobieranych tam „nauk”. Potencjał intelektualny kadry instruktorskiej też jest bardzo znamienny. „Towarzysze radzieccy...”. Spryt w maskowaniu rodem z NKWD. Czyż nie dokonywano mordu w Katyniu w „Ośrodku wczasowym NKWD”?
Oczywiście że „Szkoła Partyjna” przy Pancernej nie miała w oknach krat, murów ani wieżyczek wartowniczych. Jednakże w okresie, który opisałem, była strzeżona przez uzbrojonych wartowników z KBW (?). Być może nie pomyliłem się pisząc, że zastanawialiśmy się czy trzymani tam aresztanci „robią” za pomoce naukowe. Być może frateryzowanie się z okolicznymi mieszkańcami w postaci za-praszania na filmy było pokazem dla kursantów jak w praktyce stosować nawiązy-wanie przyjaźni z ludem... Do szkolenia w metodach prowadzenia śledztwa takiej publiczności nie potrzebowali, wystarczyło mieć pod ręką kilku „bandytów z lasu”. No i oczywiście tajemnica... bo wróg nie śpi... czai się by zadać cios w aparat rado-śnie budujący socjalizm. Mieli się czego obawiać... by nie skończyć jak Stefan Martyka z „Fali 49”... Myślę, że do rozwikłania tej sprawy najbardziej kompetent-ne jest IPN. Ja tylko wspominam...
Szkołą partyjną nie interesowaliśmy się, poza wspomnianymi przez mnie przypadkami. Nie znam dalszych jej losów. Nie pamiętam okresu jej likwidacji i zamiany na szpital... Tylko tyle.
Serdecznie pozdrawiam - Budrys
_________________
wspomnień czar...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Sielce -> Historia Sielc Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1


 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Podobne tematy
 Tematy   Odpowiedzi   Autor   Wyświetleń   Ostatni Post 
Brak nowych postów Przyklejony: Darmowe i bezpośrednio ogłoszenia nieruchomości Stępińska 2 Admin 2866 23/08/08 18:02
Radek Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Fabryczka przy Stępińskiej 26 Magdalena 4385 09/06/11 2:40
Bogdan Zobacz ostatni post
Brak nowych postów Szpital Czerniakowski 13 Info 6049 10/01/10 18:46
Info Zobacz ostatni post