| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 562 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 24/04/07 11:10 Temat postu: Sadyba |
|
|
Granica między Sielcami a Sadybą przebiega ulicą Idzikowskiego. Wiele osób z Sielc przeprowadziło się do nowych bloków na Sadybie.
Ostatnio dzieją się tam ciekawe rzeczy za sprawą Oddziału Sadyba - Wilanów Towarzystwa Przyjaciół Warszawy oraz Towarzystwa Społeczno - Kulturalnego “Miasto - Ogród Sadyba”. _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
trzydziestolatek Ekspert


Dołączył: 09/02/10 17:45 Posty: 121 Skąd: Iwicka
|
Wysłany: 10/02/10 10:42 Temat postu: |
|
|
| Piszesz Anastazjo, że wiele osób z Sielc przeprowadziło się do nowych bloków na Sadybie, to fakt, ja akurat z Sadyby przeprowadziłem się na Sielce, jednakże nie z nowego bloku, lecz brzydkiego 10-cio piętrowca przy Bonifacego, bardzo się cieszę z zamiany, pomimo iż tam mieszkanie było większe. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 562 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 10/02/10 23:02 Temat postu: |
|
|
Trzydziestolatku, przemieściłeś się w odwrotnym kierunku niż większość migrujących mieszkańców. Teraz masz bliżej do Centrum. Na Sielcach, szczególnie w rejonie, gdzie Ty mieszkasz i przy Sieleckiej, całe rodziny gnieździły się w bardzo małych lokalach, więc kiedy powstawały nowe bloki na Stegnach i Sadybie - uciekały stąd. Ale co Ciebie skłoniło do wybrania odwrotnego kierunku - trudno zgadnąć. _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
trzydziestolatek Ekspert


Dołączył: 09/02/10 17:45 Posty: 121 Skąd: Iwicka
|
Wysłany: 11/02/10 0:25 Temat postu: |
|
|
| Tak, faktycznie Anastazjo mój kierunek migracji jak to ładnie nazwałaś byś odwrotny do ogólnie panującego trendu. Otóż na Sadybie mieszkałem od urodzenia (no prawie-prawie, bo sam akt odbył się w szpitalu na Wołoskiej / wtedy Komarowa) do 15-go roku życia i jako nastolatek właśnie zamieszkałem z dziadkami przy Iwickiej, gdzie i tak od urodzenia bywałem, a od 1995 r. jestem tu na stałę, przez te 15 lat sporo się zmieniło, choćby to że mieszkam tu teraz już bez babci i dziadka... Czas mija nieubłaganie i bardzo szybko, przemijanie, proza życia... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|