| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Zag Aktywny ekspert


Dołączył: 11/02/06 11:21 Posty: 254 Skąd: Sielce
|
Wysłany: 16/12/07 19:54 Temat postu: ul. Hołówki |
|
|
Po przeczytaniu waszych postów:
K.K. Baczyński i ul. Hołówki
Zmiany nazw ulic (Hołówki, Wczasowa, Karpia)
Zagadka o tablicy nt. rozminowanego domu
Kaplicze na ul. Hołówki
postanowiłem odwiedzić to miejsce. Poniżej krótka relacja z tej wizyty.
Budynek przy ul. Hołówki należy obecnie do Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "Pracowników Łączności". To właśnie na jego terenie znajdują się opisywane na forum miejsca.
Tadeusz Hołówko to patron tutejszej ulicy - bojownik o niepodległość w latach 1909-1931.
To pewnie dlatego nazwa ulicy zmieniała nazwę na Karpią i Wczasową (z drugiej strony zwróćcie uwagę na bardzo oryginalne nazwy).
W latach 1936-1944 w budynku mieszkał Krzysztof Kamil Baczyński - temu poświęcona jest jedna z tablic znajdujących się na budynku.
Mieszkał tu również Emanuel Koromapy - oficer wojska polskiego.
Na terenie należącym do budynku znajduje się również kapliczka, o której wspominała już Anastazja:
Jak również na budynku znajduje się napis: "Dom rozminowany" wraz z tablicą ufundowaną przez mieszkańców.
I to tyle jeśli chodzi moją małą wycieczkę. Chciałbym tutaj podziękować miłej pani, która pozwoliła mi na wejście na teren przylegający do budynku jak również wskazała miejsce pamiątkowego napisu.
Jak widać budynek ten skrywa wiele interesujących historii i z pewnością już wkrótce dowiemy się czegoś nowego - na co skrycie liczę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik Użytkownik


Dołączył: 13/12/07 20:05 Posty: 9 Skąd: Popowo Parcele
|
Wysłany: 17/12/07 0:08 Temat postu: |
|
|
| Ten teren posesji Hołówki 3 jest naprawdę ciekawy .Mieszkałem tam w latach 53-59 a następnie często odwiedzałem ten teren Pamiętam że przy bramie była apteka a zainteresowanie dzieciarni [i nie tylko] budził garażujący tam Chewrolet Impalla co latach 60 było rzadkością.Podobno była to własność jakiegoś lekarza. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 562 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 20/12/07 0:16 Temat postu: |
|
|
Odpowiedz Żbik, czy już wtedy po drugiej stronie ul. Hołowki był mur....a za nim drukarnia? Ciekawa jestem kiedy znikło pole - kartofisko opisywane w literaturze powstańczej? _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik Użytkownik


Dołączył: 13/12/07 20:05 Posty: 9 Skąd: Popowo Parcele
|
Wysłany: 20/12/07 9:13 Temat postu: |
|
|
| Na wprost bramy ,wzdłuż całej Wczasowej [wtedy] był porządny długi mur za nim mieściły się garaże BOR na rogu przy Podchorążych mieściła się wewnątrz kotłownia [ to na wprost mych okien bo mieszkałem na 3 piętrze].Dalej idąc podchorążych w stronę klasztoru była brama a obok przy ulicy był wielki głaz narzutowy[ ok 60 roku zabrany ,chyba na Wiśniową chociaż tamten miał kilka dziur na wylot].Od strony drugiej było kilka 'samodzielnych podwórek, narożne nazywaliśmy "Pekin" prowadziła do niego furtka prawie zawsze zamknięta. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik Użytkownik


Dołączył: 13/12/07 20:05 Posty: 9 Skąd: Popowo Parcele
|
Wysłany: 20/12/07 9:36 Temat postu: |
|
|
| Z opowieści rodzinnych coś pamiętam że w pobliżu klasztoru w stronę Hołówek stało kilka domów i były jakieś korty tenisowe ale te dane zweryfikuje w święta. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 562 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 20/12/07 21:45 Temat postu: |
|
|
W takim razie kartoflisko zostało zabudowane w pierwszych latach po II wojnie. Czy masz kogoś, kto pamięta tamto pole?
Co do głazu narzutowego to znam go doskonale. Jest to GNEJS BIOTYTOWY zabrany z Sielc w 1959 roku i przewieziony na Wiśniową, w celu ozdobienia wejścia do gmachu Instytutu Geologicznego.
Powstał pomysł przeturlania go z powrotem na Sielce. Co Wy na to Szanowni Forowicze?
Zdjęcia głazu zamieszczam w galerii (ponieważ tutaj nie umiem). _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zag Aktywny ekspert


Dołączył: 11/02/06 11:21 Posty: 254 Skąd: Sielce
|
Wysłany: 20/12/07 22:46 Temat postu: |
|
|
Anastazja, to już kolejny interesujący pomysł, który chcielibyśmy zrealizować. Jednakże wydaje mi się, że do tego potrzeba nas więcej abyśmy mieli większą moc sprawczą, a na forum dopiero 97 użytkowników. Tak mi się wydaje...
Bardzo ciekawa sprawa z tym głazem - nie wiedziałem o tym. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 562 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 20/12/07 23:23 Temat postu: |
|
|
Zag! Dziękuję za poparcie dla idei. Rozumiem, że Ty jesteś za przeturlaniem. Może ktoś jeszcze się zgłosi.
Żbik też musi być za... _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski
Ostatnio zmieniony przez Anastazja dnia 22/01/08 22:01, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik Użytkownik


Dołączył: 13/12/07 20:05 Posty: 9 Skąd: Popowo Parcele
|
Wysłany: 21/12/07 14:02 Temat postu: |
|
|
| Oczywiście jestem za , z góry nie będzie zbyt ciężko.Tak mam osobistego informatora ,moja mama mieszkała przed wojną na Łubkowskiej w pobliżu piekarni Bandurskiego.W czasie świąt może wyciągnę więcej informacji.W tym również odnośnie tego przedwojennego zdjęcia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
Wysłany: 22/12/07 9:46 Temat postu: |
|
|
| Anastazja napisał: |
Co do głazu narzutowego to znam go doskonale. Jest to GNEJS BIOTYTOWY zabrany z Sielc w 1959 roku i przewieziony na Wiśniową, w celu ozdobienia wejścia do gmachu Instytutu Geologicznego.
Powstał pomysł przeturlania go z powrotem na Sielce. |
Nie miała baba kłopotu kupiła sobie cielę. _________________ Bierzemy się za robotę
narzekać będziemy potem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 85 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 28/12/07 18:07 Temat postu: |
|
|
| erd napisał: | | Anastazja napisał: |
Powstał pomysł przeturlania go z powrotem na Sielce. |
Nie miała baba kłopotu kupiła sobie cielę. |
Mnie się pomysł podoba. Kamień powinien wrócić do siebie.
Kłopot? Przecież Anastazja nie miała chyba na myśli tego, żebyśmy turlali go własnymi rękami  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
Wysłany: 28/12/07 18:56 Temat postu: |
|
|
| Magdalena napisał: | Przecież Anastazja nie miała chyba na myśli tego, żebyśmy turlali go własnymi rękami  |
A kto za to zapłaci? _________________ Bierzemy się za robotę
narzekać będziemy potem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 85 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 28/12/07 19:45 Temat postu: |
|
|
| erd napisał: | | A kto za to zapłaci? |
Zgłaszam się do turlania. Jako stara gospodyni domowa jestem wyćwiczona w dźwiganiu ciężarów
Pomysł mi się nadal podoba. Może znajdzie się jakiś sposób...tani.
A i tak największa trudność to byłybo pewnie uzyskanie pozwoleń itp. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
Wysłany: 28/12/07 23:01 Temat postu: |
|
|
Z kart historii Państwowego Instytutu Geologicznego
http://www.pgi.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=881&Itemid=74
| Państwowy Instytut Geologiczny napisał: |
W 1938r. podczas budowy kolektora, przy ul. Podchorążych w Warszawie, natrafiono na duży głaz narzutowy o kubaturze około 10 m3. Jest to gnejs biotytowy z licznymi iniekcjami, właściwymi skandynawskim arterytom. Po wojnie, z chwilą rozpoczęcia budowy nowego gmachu Instytutu Geologicznego, dyrektor J. Czarnocki wyraził gorące życzenie, aby głaz znalazł się na jego terenie. Główny projektant uwzględnił to życzenie, wyznaczając mu miejsce tuż przy wejściu do nowego gmachu. Głaz ustawiono tu w dniu 23 kwietnia 1959r.
|
W którym właściwie miejscu znaleziono ten głaz? Bo gdzieś tutaj przebiega granica między Mokotowem i Śródmieściem. Gdyby okazało się, że głaz znaleziono po stronie śródmiejskiej to byłby jednak kłopot. Może przed podjęciem starań warto dokładnie zlokalizować miejsce wydobycia głazu. _________________ Bierzemy się za robotę
narzekać będziemy potem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 562 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 29/12/07 15:02 Temat postu: |
|
|
| Żbik napisał: | | Na wprost bramy ,wzdłuż całej Wczasowej [wtedy] był porządny długi mur (...). Dalej idąc podchorążych w stronę klasztoru była brama a obok przy ulicy był wielki głaz narzutowy[ ok 60 roku zabrany ,chyba na Wiśniową chociaż tamten miał kilka dziur na wylot]. |
Żbik właściwie dość dokładnie opisał położenie głazu. Może zechciałbyś Żbik określić jeszcze usytułowałowanie głazu w stosunku do punktów stałych...np. tej budki z artykułami spożywczymi...
A co do "przeturlania" - tak mówiąc serio - to wydaje mi się, że Instytut Geologiczny uważa go za jeden z piękniejszych okazów i nie odda bez walki. Jeśli były w głazie dziury na wylot to znaczy, że na koszt Instytutu zostały załatane, no i w końcu oni dbają o niego - nie ma na głazie mchu, ani żadnych innych spadających z nieba nieczystości. To "przeturlanie" to taka idea fix - nierealna, ale pięknie nas zjednoczyła i spowodowała sympatyczny odzew patriotów sieleckich. Magdalena erd Zag Żbik . _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski
Ostatnio zmieniony przez Anastazja dnia 22/01/08 22:04, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|