 |
Sielce - dolny Mokotów - Warszawa
Miejsce spotkań mieszkańców i miłośników Sielc w dzielnicy Mokotów w Warszawie
|
Warszawa Grzesiuka
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Magdalena Aktywny użytkownik


Dołączył: 02/10/07 14:38 Posty: 85 Skąd: z Górskiej na Jelonki i z powrotem
|
Wysłany: 16/02/08 16:08 Temat postu: |
|
|
| erd napisał: | | Książka informacyjno-adresowa "Cała Warszawa" 1930. |
Erd- super ta książka, mnóstwo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć, np. ceny mat. budowlanych i robocizny przed wojną (I oczywiście) i po:
http://193.59.172.16/szzz/ShowSkan.do?id=3593336&wyglad=
Moją Górską też znalazłam . Ciekawe czy ktoś z ówczesnych mieszkańców mieszka tu jeszcze.
Jeszcze raz dzięki za linki do tych bibliotek. Nie mam czasu na siedzenie w "zwykłych" bibliotekach (opiekuję się tatą leżącym, ma 90 lat) i z nieba mi spadły te cyfrowe biblioteki. . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
Wysłany: 18/02/08 8:38 Temat postu: |
|
|
W artykule Pawła Tomczyka zatytułowanym Boso, ale w obłokach, opublikowanym w Rzeczpospolitej nr 19 z 23.01.98 w dziale Wspomnienia
http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/wspomnienia_980123/
zamieszczona jest wypowiedź siostry Grzesiuka, z której wynika, że Grzesiukowie mieszkali pod dziesiątym:
| Cytat: |
Schorowana starsza pani kilka razy podkreśla, że naprawdę byli normalną, niczym nie różniącą się od innych rodziną.
- To ojciec załatwił mu pracę w Państwowych Zakładach Teleradiotechnicznych na Grochowskiej i szkołę u Wawelberga, na którą zresztą dawał mu pieniądze. Dopóki ojciec żył, Stasiek nie mógł wrócić do domu poźniej niż o dziesiątej wieczorem. A ja musiałam być zawsze o zmierzchu. Na Tatrzańskiej zachowały się jeszcze dwa przedwojenne domy. Pod 5 i pod 9. Niech pan zobaczy, czy w takich domach mógł mieszkać lumpenproletariat. W naszym domu - pod dziesiątym - mieszkało trzech policjantów.
|
_________________ Bierzemy się za robotę
narzekać będziemy potem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
Wysłany: 19/02/08 20:28 Temat postu: |
|
|
Do epizodu radiowego dorzucam jeszcze wycinek z Nowego Kuriera Warszawskiego z piątku, 27.10.1939, zawierający obwieszczenie komisarza Rzeszy o konfiskacie odbiorników radiowych (skan z kserokopii):
 _________________ Bierzemy się za robotę
narzekać będziemy potem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
Wysłany: 07/03/08 22:46 Temat postu: |
|
|
Multimedialna Encyklopedia Powszechna WIEM 2007
http://torrenty.org/torrent/205499
| Cytat: |
Grzesiuk Stanisław (1918-1963)
--------------------------------------------------------------------------------
Grzesiuk Stanisław (1918-1963), polski piosenkarz, pisarz. Przedstawiciel warszawskiego folkloru miejskiego. Znany przede wszystkim dzięki przebojom: Nie masz cwaniaka nad warszawiaka, Bal na Gnojnej, U cioci na imieninach. Twórczość Grzesiuka jest również inspiracją muzyków współczesnych (repertuar zespołu Szwagierkolaska w całości opiera się na jego kompozycjach).
Autor książek: Pięć lat kacetu, Boso, ale w ostrogach, Na marginesie życia.
--------------------------------------------------------------------------------
Powiązania
Ballada uliczna
|
| Cytat: |
Ballada uliczna
--------------------------------------------------------------------------------
Ballada uliczna, rodzaj ballady charakterystycznej dla folkloru miejskiego np. Warszawy, Łodzi, Lwowa. Ballada uliczna porusza tematy wielkiej miłości (np. Królowa Powiśla), opisuje wypadki złodziejskiego życia, gloryfikuje honorowy kodeks przestępczy. Charakterystyczna dla folkloru miejskiego jest ballada przedstawiająca zabawy i miejskie rozrywki (np. Bal na Gnojnej). Ballada uliczna zyskała popularność w czasach okupacji i wojny (np. Siekiera motyka, Na dworze jest mrok, Serce w plecaku). Specyficzną odmianę ballady miejskiej stanowią piosenki powstania warszawskiego (m.in. Pałacyk Michla, Marsz Mokotowa, Piosenka o Małgorzatce). Muzykę tego gatunku tworzył S. Grzesiuk, obecnie jego piosenki popularne są dzięki nagraniom zespołu Szwagierkolaska.
Hasło opracowano na podstawie “Słownika Encyklopedycznego - Język polski” Wydawnictwa Europa. Autorzy: Elżbieta Olinkiewicz, Katarzyna Radzymińska, Halina Styś. ISBN 83-87977-20-9. Rok wydania 1999.
--------------------------------------------------------------------------------
Odwiedź w internecie
Wydawnictwo Europa
|
| Cytat: |
Szwagierkolaska
--------------------------------------------------------------------------------
Szwagierkolaska, polska grupa rockowa założona w 1995 przez muzyków: A. Zeńczewskiego (znany z zespołu DAAB) oraz Z. Staszczyka (wokalista grupy T. LOVE). Skład dopełnili: G. Grzyb, B. Dachowski, A. Szwagier i O. Walicki. Otrzymali Fryderyka '95 w kategorii: album roku – muzyka tradycji i źródeł. Za najbardziej znany utwór uznano U cioci na imieninach.
Dyskografia: Luksus (1995), Kicha (1999).
--------------------------------------------------------------------------------
Powiązania
Grzesiuk Stanisław, Ballada uliczna
|
_________________ Bierzemy się za robotę
narzekać będziemy potem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wed53 Stały użytkownik

Dołączył: 15/03/08 6:09 Posty: 24
|
Wysłany: 16/04/08 0:32 Temat postu: dom Grzesiuka |
|
|
Pamiętam dom Grzesiuka, stał drugi od rogu Nabielaka w stronę Pancernej (nie ma jej dzisiaj, a stał przy niej duży warsztat mechaniczny). Dom ponuryznacznie gorszy od tego w którym mieszkałem przy Tureckiej. W czasach w których poznałem ten dom nic nie wiedziałem o Grzesiuku. Była to naprawdę zatęchła rudera. Dziś, w głębi działki stoi hotek asystencki PW. _________________ turecka 2m6 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
erd Aktywny ekspert


Dołączył: 10/06/07 13:08 Posty: 246 Skąd: Stary Mokotów
|
Wysłany: 16/04/08 9:49 Temat postu: Re: dom Grzesiuka |
|
|
| wed53 napisał: | | Pamiętam dom Grzesiuka |
Po której stronie Tatrzańskiej stał dom Grzesiuka, który zapamiętałeś: parzystej czy nieparzystej? _________________ Bierzemy się za robotę
narzekać będziemy potem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 562 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 24/04/08 19:01 Temat postu: Re: dom Grzesiuka |
|
|
| wed53 napisał: | | Pamiętam dom Grzesiuka, stał drugi od rogu Nabielaka w stronę Pancernej. |
wed53, napisz coś więcej o okolicy i o tym, jak wyglądała ul. Pancerna i kiedy dom Grzesiuka zniknął?
Co było w miejscu dzisiejszego przedszkola...
A może wiesz do kogo należy ten stary dom, który widać przez ogrodzenie przedszkolne?
Pozdrawiam _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Piotrek Stały użytkownik


Dołączył: 19/08/09 11:16 Posty: 12 Skąd: Ursynów, obecnie Marki
|
Wysłany: 19/08/09 17:04 Temat postu: |
|
|
Na początku witam wszystkich forumowiczów, jestem zupełnie nowy aczkolwiek tematyka forum nie jest mi całkiem obca. Do zainteresowania się tą częścią Warszawy skłoniła mnie osoba Stanisława Grzesiuka. Pamiętam jak ojciec podsunął mi pod nos "Boso, ale w ostrogach" gdy miałem kilkanaście lat, przeczytałem książkę jednym tchem, a od tamtej pory wracałem do niej niejednokrotnie. Również po kilka razy przeczytałem "Pięć lat kacetu" oraz "Na marginesie życia". Zachwyciłem się tym człowiekiem, a co za tym idzie, zacząłem zbierac o nim informacje. Dlatego też piszę w tym temacie, ponieważ pojawiło się kilka nieścisłości. O ile kwestia miejsca urodzenia grzesiuka została wyjaśniona, o tyle nie rozumiem skąd informacja, że był on więzniem obozu w Oświęcimiu (dwukrotnie można o tym przeczytać w powyższym temacie), nie jestem oczywiście nieomylny, ale raczej dałbym sobie rękę uciąć, że Grzesiuk przebywał w obozach Dachau - Mauthausen - Gusen. Także kwestia lokalizacji domu, w którym mieszkał nie została do końca wyjaśniona. Akademik, o którym mowa wcześniej ma adres Tatrzańska 7a, natomiast rodzina Grzesiuków mieszkała pod numerem 10. Ich dom stał bliżej ulicy Nabielaka niż Górskiej. Tyle wiem
Po przeczytaniu książek Grzesiuka, pierwszym moim krokiem było odnalezienie jego grobu na Powązkach, który odwiedzam od czasu do czasu do dzisiaj. Jedna taka "wizyta" skończyła się dla mnie zupełnie nieoczekiwanie, otóż spotkałem przypadkowo pana Marka Grzesiuka - syna Stanisława. Okazał się bardzo miłym człowiekiem, który poświęcił mi dobrą godzinę na rozmowę i wypytywanie. Dowiedziałem się na przykład, że Grzesiuk miał dobrego kolegę na swojej ulicy pod numerem 9 (dom ten stoi do dzisiaj - tzn. stał jeszcze kilka lat temu gdy tam byłem), pojechałem na Tatrzańską (ileż razy spacerowałem po niej i wyobrażałem sobie jak to wszystko kiedyś wyglądało) i stanąłem przed drzwiami mieszkania na parterze gdzie mieszkał ów kolega. Zabrakło mi jednak odwagi aby zapukać i ... sam nie wiem co. Powiedzieć, że chciałbym wejść do mieszkania, w którym bywał Stanisław Grzesiuk? Wydało mi się to niedorzeczne. Przy okazji mam pytanie: czy ktoś wie gdzie dokładnie znajdowała się fabryka "kapeluszowa"? Słyszałem, że na rogu Tatrzańskiej i Nabielaka, ale wydaje mi się, że w książce Grzesiuk pisze, że od ulicy Górskiej (nie mam pod ręką książki aby się upewnić).
Kilka lat temu pojechałem do Małkowa aby chociaż przejść się po wsi, w której urodził się nasz bohater. Wieś jest malutka, niewiele zachowało się sprzed wojny, większość domów jest z lat powojennych. Spotkałem tam starowinkę, która twierdziła, że pamięta Grzesiuków i nawet pokazała mi miejsce gdzie stał ich dom. Nie pamiętała jak się wyprowadzali (Stanisław miał wtedy dwa lata, staruszka mogła być jego rówieśniczką), ale pamięta jak przyjeżdżali tam czasami i pamięta jak Grzesiuk był tam w początkach okupacji. Powiedziała, że więcej wie jej mąż, który akurat wtedy jak tam byłem przebywał w sanatorium. Wspominała również, że żyje jakaś dalsza rodzina Grzesiuków w Chełmie, ale nie byłem tego w stanie sprawdzić. Miałem pojechać jeszcze raz, kiedy wróci mąż tej pani, ale nie pojechałem. Szkoda. Może jeszcze pojadę, ale czy ta pani i jej mąż jeszcze żyją? Nie wiem. Będzie coraz trudniej wraz z upływem czasu, coraz mniej jest tych, którzy przeżyli wojnę ... dla kolejnych pokoleń to już będzie abstrakcja.
Kiedyś będąc na wakacjach na Słowacji, pojechałem specjalnie do Austrii aby odwiedzić były obóz koncentracyjny Mauthausen-Gusen. Oczywiście z powodu Grzesiuka. Spędziłem tam cały dzień, spacerując, rozmyślając i szukając miejsc znanych z książki "Pięć lat kacetu". Byłem na placu apelowym, byłem przy rewirze, a nawet schodziłem do kamieniołomu po sławnych kamiennych schodach (często są wspominane w książce). Wrażenia niesamowite. Dziś często wracam myślami do tamtego dnia. Zainteresowałem się tematyką obozów, odwiedziłem Oświęcim, Majdanek, Treblinkę czy Sobibór. Zaowocowało to napisaniem pracy licencjackiej, w której niemało jest z książki Grzesiuka.
Trochę się rozpisałem, ciekaw jestem czy ktoś dobrnął do końca
Na koniec ciekawostka, o której dowiedziałem się bardzo niedawno: w "Pięć lat kacetu" często przewija się postać Stefana Krukowskiego, z którym Grzesiuk zaprzyjaznił się w obozie. Otóż pan Krukowski (nie wiem czy jeszcze żyje) również napisał książkę, nosi ona tytuł "Byłem kapo" i autor wspomina w niej o znajomości z Grzesiukiem. MUSZĘ ją przeczytać, ale bardzo trudno ją zdobyć. Próbowałem na allegro, na e-bay, w antykwariatach, a nawet w wydawnictwie i nic. Chyba zostaje mi Biblioteka Narodowa, a może ktoś ma jakiś inny pomysł?
Teraz troszkę może nie na temat: chciałem polecić kapitalną stronę: www.stalus.iq.pl - być może znana. Dużo fotografii (rycin) starej Warszawy i ich odpowiedników współczesnych. Bardzo ciekawa.
Nic mi nie przychodzi do głowy, więc zakończę jak Gombrowicz:
koniec i bomba, a kto czytał ten trąba  _________________ Pozdrowienia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 562 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 19/08/09 19:59 Temat postu: |
|
|
Witaj Piotrek! Fajnie, że do nas dołączyłeś. Twoja opowieść o niezwykłej pasji śledzenia losów Stanisława Grzesiuka wydaje mi się piękną przygodą. Szukasz śladów Grzesiuka wszędzie, gdziekolwiek one są. I wiele tych śladów znalazłeś.
Mam nadzieję, że będzisz kolejnym orędownikiem ufundowania tablicy pamiątkowej na ul. Tatrzańskiej.
Serdecznie pozdrawiam _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Piotrek Stały użytkownik


Dołączył: 19/08/09 11:16 Posty: 12 Skąd: Ursynów, obecnie Marki
|
Wysłany: 19/08/09 20:56 Temat postu: |
|
|
Cześć Anastazjo! Wiedziałem, że odezwiesz się pierwsza, śledziłem trochę aktywność na forum i jesteś w czołówce Bardzo mi miło.
Co do tablicy podpisuję się jedną i drugą ręką, a także proponuję swój wkład finansowy jeśli będzie trzeba. _________________ Pozdrowienia |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|