 |
Sielce - dolny Mokotów - Warszawa
Miejsce spotkań mieszkańców i miłośników Sielc w dzielnicy Mokotów w Warszawie
|
Witam wszystkich oprócz złodziei
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
młodamama Stały użytkownik

Dołączył: 20/11/07 15:54 Posty: 11
|
Wysłany: 20/11/07 16:03 Temat postu: Witam wszystkich oprócz złodziei |
|
|
Witam
jestem nowym użytkownikiem forum, chciałam sie przywitac i od razu wyżalić. dziś znowu okradli nam samocxhód. Kilka miesięcy temu było zamówienie na japońskie lusterka (pół ulicy wtedy ograbili), a dziś CB radio. Wybli nam szybe i ukradli radio. pal licho to radio, ale kłopot. dziecko rano do przedzokola nie było czym zawieść, a mąż już od rana po warsztatach lata i szuka szyby, co nie jest łatwe
Gnojom ręce połamać!!
UFF, ulżyło mi
Tak poza tym to fajnie się mieszka, ale musimy znaleźć garaż. Zaraz zamieszcże ogłoszeni o wynajmie
pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anastazja Najaktywniejszy ekspert


Dołączył: 27/06/06 17:58 Posty: 518 Skąd: Mokotów
|
Wysłany: 20/11/07 19:19 Temat postu: |
|
|
Bardzo Wam współczuję. Niestety, okolica nie należy do najbezpieczniejszych pod tym względem. Okradają samochody, a także - jeśli to możliwe - całe auta. O garaż niełatwo. Na Sieleckiej wisi transparent z informacją o poszukiwaniu garażu. _________________ A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.
Jan Kochanowski |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zielog Stały użytkownik

Dołączył: 14/11/07 14:39 Posty: 11 Skąd: Stępińska
|
Wysłany: 20/11/07 21:59 Temat postu: |
|
|
Witam serdecznie
Z garazem to pewnie bedzie problem. Ja na szczescie auto bardzo rzadko trzymam pod blokiem bez nadzoru wlasnie ze wzgledu na zlodziejstwo, ale rowniez na przechodniow, ktorze nie licza sie z cudza wlasnoscia, tym bardziej, ze mam obca rejestracje. Kiedys miealem okazje obserwowac przez okno libacje na masce samochodu w srodku nocy..... szkoda gadac. W kazdym razie witam na forum!!!
zielog (mlodytata ) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
młodamama Stały użytkownik

Dołączył: 20/11/07 15:54 Posty: 11
|
Wysłany: 20/11/07 22:21 Temat postu: |
|
|
Dzięki
Mąż spędził dzisiaj 7 godz. w warsztacie, a i tak się nie udało dobrze tej szyby zamocować. Stracony dzień. Ale podjęliśmy decyzję że sprzedajemy samochód, bo ciężko do niego częsci dostać. trzeba kupić jakis niemiecki samochód, żeby nie było problemu z wymianą skradzionych elementów.
Na garaz chyba rzeczywiście marne szanse.
oj, marzy mi sie kodeks hammurabiego |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jamad Aktywny użytkownik


Dołączył: 26/02/07 0:48 Posty: 69 Skąd: Prawie Sielce - 2 km od PeKiNu.
|
Wysłany: 21/11/07 21:41 Temat postu: |
|
|
| młodamama napisał: | | ... Na garaz chyba rzeczywiście marne szanse ... |
Chociaż z domu jestem prawie sieleckiego to ładnych parę lat pomieszkuję na Pradze Północ. Tutaj bezpieczniej jest parkować auto pod domem niż w garażu lub na parkingu płatnym niestrzeżonym, których w naszym mieście jest cała masa. Znam kilka przypadków wyprowadzenia auta z parkingu, podczas, kiedy dozorujący nic nie widział. Działa to tak, że pracownik, który siedzi w stróżówce jest zastraszony lub dostanie ze 200 zł dla świętego spokoju. Zarabia mało i ma gdzieś czy zginie auto. W najgorszym wypadku zwolnią go z pracy. Mogą sobie być kamery i inne cuda na których widać pięknie jak wyjeżdza kradziony samochód. Jak jest zlecenie na samochód czy części to nic nie pomoże. Na strzeżonym parkingu złodzieje mają łatwiej, ponieważ nikt ich nie wystraszy a już napewno nie policja. Nie wspomnę o garażu, w ktorym nikt nie mieszka i można spokojne "zrobić" auto. Wejście do garażu z reguły jest o wiele prostsze niż do samochodu. Tak straciłem kilka lat temu moją prawie nową, ukochaną kropelkę, czyli punto I 3D ... _________________ Pozdrawiam
[||==||][==||==||] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
młodamama Stały użytkownik

Dołączył: 20/11/07 15:54 Posty: 11
|
Wysłany: 21/11/07 22:05 Temat postu: |
|
|
Moze i racja że z garaży też kradną, ale plus jest chociaż taki, ze odśnieżać nie trzeba. no nic trzeba sie pogodzić z faktem i żyć dalej.
albo przerzucić sie na komunikację miejską (ha,ha) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
alpacca Stały użytkownik


Dołączył: 21/03/09 4:08 Posty: 32
|
Wysłany: 25/03/09 2:16 Temat postu: złodzieje |
|
|
Cóz parę lat temu gdy złodzieje zwinęli mi pojazd spod domu, policjancji mówili o 50 kradzieżach dziennie, z tego co wiem nic sięnie zmieniło.
Stali bywalcy komisariatów permanentnie okradają samochody stojące w okolicy szpitala na Stępińskiej, rozbite szyby na chodniku świadczą o ilości włamań.
Zeby było ciekawiej, mój budynek zaliczył dwa pożary klatki schodowej a na koniec remontu włamania do piwnic, nie ma wątpliwości kto to zrobił, przynajmniej ja nie mam, w razie czego służe swoimi podejżeniami.
Uprzedzam przed usługami" firmy lub osoby, która swój "personel" rekrutuje z miejscowych ....tu wpiszę same kropki....Policja za kostkę masła Babcie pod sąd daje, natomiast, żeby w końcu wyłapać i wsadzić to całe szemrane towarzystwo, to nie potrafi.
Zaznaczyli kilka miejsc na mapie Sielc jako czarne punkty i uważają temat za załatwiony:)
Kiedyś obowiązywał tzw honor złodzieja czy bandyty, teraz siemrane z nazwy tylko pozostało.
cdn... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aslan Użytkownik

Dołączył: 14/04/09 23:55 Posty: 5
|
Wysłany: 29/04/09 12:40 Temat postu: |
|
|
| no mi ukradli 2 rowery, jeden z bloku na Czerniakowskiej drugi kolo poczty na Chełmskiej, taka okolica |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina Użytkownik


Dołączył: 19/01/10 14:48 Posty: 6 Skąd: Sielecka
|
Wysłany: 27/01/10 22:30 Temat postu: |
|
|
| Mojej mamy samochód, zielona toyota Yaris zniknęła z pod okien w nocy. Rozpłynęła się, nie słychać było alarmu, nic. To było na sieleckiej parę lat temu. Po nowym samochodzie natomiast ktoś skakał w nocy, dach wyglądał rano jakby spadł na niego mały meteoryt. na sieleckiej...pod latarnią, przy skwerze...na widoku ech |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Budrys Ekspert


Dołączył: 31/01/09 13:09 Posty: 171
|
Wysłany: 07/02/10 10:53 Temat postu: |
|
|
Witam i szczerze współczuję... Złodziejstwo i wandalizm nie jest przypadłością jedynie Sielc. Odpowiedzią na patologie społeczne jakie niesie współczesność jest stara, wypróbowana metoda... „wziąć sprawy we własne ręce...”... bez oglądania się na pomoc policji. Przy kontaktach z policją scenariusz zawsze jest podobny... zgłoszenie ... nie wykrycie sprawcy, a jeżeli wykrycie to jest „małoletni”.. chroniony prawem. I tak do następnego zdarzenia. Takie działania są nieskuteczne, żeby nie powiedzieć - głupie. Zamyka się koło bezsilności działania prawa.
Opiszę w skrócie działania „inicjatywy obywatelskiej” na jednym z osiedli północnej Warszawy. Zaznaczam, by uprzedzić ewentualny zarzut popierania działań pozaprawnych, że nie jestem zwolennikiem samosądów, łamania prawa, szanuję policję, jej ciężką i odpowiedzialna pracę itd., itp.
W jednym z blokowisk północnej Warszawy był parking na ok. 30-40 samochodów. Były one okradane... koła, bagażniki, wyposażenie... Zgłoszenia na policję nic nie dawały. Nawet zwiększenie częstotliwości patroli było nieskuteczne. Zawiązał się nieformalny „komitet parkingowy”. Uradzono wprowadzenie nocnych dyżurów. Wypadał jeden dyżur posiadacza samochodu na miesiąc. Ale w związku z niesolidnością deklarujących się na dyżury... złodzieje zwiększali swoja aktywność w okolicznościach gdy nikt nie pilnował. Dało to do myślenia, że złodzieje lub informatorzy mieszkają w najbliższej okolicy i maja wgląd na to co dzieje się na parkingu. Postanowiono zaniechać dyżurów i przeprowadzić dyskretną obserwację w celu zidentyfikowania złodziei. Skutek był taki, że potwierdzono tożsamość wcześniej podejrzanych przez policję a wypuszczanych z powodu ich niepełnoletności.. Ciążyły na nich wcześniejsze podejrzenia o kradzieże na parkingach, okradanie piwnic i dewastację elewacji. „Komitet” wszedł w porozumienie z innym „komitetem” parkingowym z drugiego końca osiedla. Teraz parking w nocy obserwowali „obcy”, których złodzieje nie kojarzyli z tutejszymi mieszkańcami. Po dwóch nocach obserwacji nastąpił pierwszy sukces. Złapano pierwszego małolata kradnącego koła. Sprawę załatwiono dyskretnie i szybko. Przyłapany złodziej nie stawiał oporu sądząc że jest w rękach policji. Był bezczelny i arogancki. Jego pewność siebie minęła gdy po zapakowaniu go do samochodu zawieziono go nie na komendę policji tylko do... Lasku Bielańskiego. Tam po zrewidowaniu i ustaleniu jego personaliów poddano „drobiazgowemu” śledztwu. Znaczącym elementem tego śledztwa były „ojcowskie” pouczenia o naganności jego postępowania w postaci „pasa na goły t....ek”. Dodam że momenty „pouczenia” były utrwalane na zdjęciach Prowadzący „dochodzenie” dowiedzieli się o jego kolegach i ich adresach. Ostrzeżono, że w przypadku następnych kradzieży on będzie ponownie poddany „obróbce pedagogicznej”. Po kilku dniach nastąpiła następna kradzież... nie dokonana przez niego, ale on poniósł konsekwencje według scenariusza podanego powyżej. Po tym drugim incydencie rozwieszono na klatkach schodowych i parkingu zdjęcia z „sesji” edukacyjnej, na których złodziejaszek był widoczny w pozycji jednoznacznej z gołym t... odbierający „ojcowskie pouczenia”.
Trzeciego incydentu nie było... Jeden (ten pierwszy) wyprowadził się... drugi miał baczenie na spokój na parkingu... trzeci wstąpił do Policji. Jaka jest obecnie sytuacja na tym parkingu i w tym blokowisku – nie wiem... minęło już sporo lat. _________________ wspomnień czar... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|